- also, Englisch oder Deutsch?
- (wszyscy) Deutsch!
Ten jeden dialog najlepiej podsumowuje moją kochaną grupę nr 2;] Poświęcę jej cały, dokładny wpis w pewnym momencie;]
Żyję w kraju, gdzie butelka piwa 0.5 l kosztuje tyle, co 1.5 l wody. Przynajmniej na stacjach benzynowych, częściowo w sklepach. Jest to kraj kultury piwa, które można spożywać legalnie na ulicach, a w knajpach podawane jest w szklankach 0.2/0.25 l (0.5 przy Weiss'ach). W ktorym w jednym mieście potrafi być od 3 do cholera wie ilu małych browarów.
Z żalem stwierdzam, że wszystko, co mi do tej pory podano (a mówię to odbywszy Kneipetour), jest strasznym cienkuszem==' Jestem tu czwarty dzień i od wtorku tęsknię za polskim piwem==' Wczorajszy Bittburger ze stancji benzynowej (święto narodowe było) minimalnie podniósł mnie na duchu, ale perspektywa siedzenia w knajpach nad tym wodnistym wariantem przyprawia mnie o lekką rozpacz.
Tannenbusch także dostanie oddzielną, obszerną notkę;]
Jeśli chcesz poczuć smak brytyjskiej pogody na kontynencie, przyjedź do Bonn! Miasta, w którym leje przez większą część roku, a widełki temperatur oscylują na ogół od -5 do 20 stopni.
4 minuty z akademika na stację, 8 minut kolejką pod sam uniwerek. Darmowy bilet na terenie Bonn i Kolonii na komunikację miejską i kolej. Czuje się obrzydliwie rozpuszczony^^'
Mam coraz silniejszą ochotę wyrzucić do kosza plan regularnego gotowania w akademiku. Nie, kiedy w stołówce studenckiej można zjeść całkiem zjadliwy obiad (1-daniowy) za niecałe 2 Euro, jak ja dzisiaj. Stołówka UW, kebaby, Chińczyk, Rewers - wszystko może się schować, naprawdę. Fun fact: "Frikadelle" to zwykły mielony;D
Papierosy są drogie, palaczy stosunkowo mało. Szukam związku miedzy tym, a faktem, że kiepy rzuca się na ulicę, a na peronach można palić^^' Inna sprawa, że w supermarketach można dostać puszki tytoniu, także marek papierosów, oraz osobno bibułki do skrętów.
Jest mi dobrze. Będzie wesoło. Czuję to w trzewiach;] Stay tuned;]
Gut, gut, oszczędzaj jurosy, przydadzą się jak będziesz przyjeżdzał do Polski:p
OdpowiedzUsuń"Szymon stawia. - Yeaaaay" :D