Oto zakończył się Welcome Week. Czy raczej, zakończy dzisiejszą imprezą;] Pierwsze znajomości, pierwsze zdjęcia, jutro wspólna wyprawa do Ikei w Kolonii, zapewne na niezłym kacu;D
Czy wiedzieliście, że w Niemczech, żeby móc kupic telefon na kartę, trzeba być zameldowanym?^^' Choć mnie to nie boli - przez najbliższy czas moim oficjalnym adresem zameldowania jest Hirschberger Strasse;]
Zapomniałem o tym napisać ostatnim razem, ale czuję się tu poniekąd swojsko. Hirschberger Strasse, Oppelner Strasse, Schlesien Strasse.. Odpowiednio: Jeleniogórska, Opolska i Sląska. Gdzieś tam jest jeszcze bodaj Poznańska i Katowicka. A w sklepiku śląskim są przetwory Pudliszek^^ Nie zginiemy;]
Wiem, że mam mało znajomych mówiących po francusku, ale chociaż jedno "Bonn voyage" albo "Bonn chance" myślałem, że padnie;>
Ah, bon... arrêtes! Nous réjouissons de votre retour. Revenir bientôt!
OdpowiedzUsuńNa pewno źle odmieniłam. I chyba przeszliśmy na pan/pani;> Nie używałam tego cholernego języka od liceum.
Swoją drogą, jaki jest sens wypominać nam, że nie żegnamy Cię z należytą pompą? Wyjazd nie jest niczym wartym świętowania. Dopiero powrót. Wróć, to pogadamy^^